Przeczytałam ostatnio cztery romanse erotyczne pióra Vi Keeland. Trochę przeszarżowałam z tą higieną mózgu, ale poczułam się jednocześnie zainspirowana do napisania o rolach kobiet i mężczyzn w powieściach tego typu. Co mam na myśli, pisząc „tego typu”? Ano – właśnie nie bardzo wiem, jak to scharakteryzować. Jeszcze nie Pięćdziesiąt twarzy…, ale już daleko za romansem. Czytaj dalej „Stereotyp kobiety i mężczyzny w romansie [Felieton]”