Poczynania Podlewskiego zaczęłam obserwować od czasu, gdy publikował w wydawnictwie Studio Trusso, więc gdy na horyzoncie pojawiła się Głębia, natychmiast zamówiłam w zaprzyjaźnionej księgarni. A potem mnie wciągnęło. Myrton Grunwald kupił Czarną Wstęgę pod wpływem impulsu. Statek-widmo zagubił się podczas skoku głębinowego i nigdy nie wrócił całkowicie, a to spowodowało, że narosło wokół niego wieleCzytaj dalej „Nowa fizyka [Głębia: Skokowiec, Marcin Podlewski]”