Noc szpilek, Santiago Roncagliolo

My je­ste­śmy jak te szpil­ki: ja­kieś pę­ta­ki, ucznia­ki, jedni z ty­się­cy ta­kich sa­mych pę­ta­ków. Ale jaką chce­my być szpil­ką? Tą pierw­szą czy tą drugą? Za­pad­nie­my się w pia­sku, nie zo­sta­wia­jąc śladu, czy jed­nak damy się za­pa­mię­tać (s. 163)?

Lima początków lat 90. to miasto pełne kontrastów, gdzie dzielnice białych i porządnych graniczą z dzielnicami kolorowych i przestępców. Czy ten podział jest taki prosty zawsze, czy jest wyraźniejszy gdy się jest nastolatkiem?

Nastolatkami są bohaterowie Nocy szpilek, uczniowie jezuickiej szkoły, którzy z jednej strony próbują się dopasować o wygładzić ostre krawędzie, a z drugiej – im bardziej nauczycielka próbuje zrobić z nich porządnych obywateli, tym większy opór stawiają.

Z jednej strony są tacy sami – nabuzowani hormonami, myślą wyłącznie o seksie, dupach i trzepaniu. Z drugiej strony – różni ich właściwie wszystko: rodziny, kontekst społeczny, historia, a wszystko to jest pięknie podane z perspektywy pierwszoosobowej, zgodnie z najnowszą modą zmiany punktów widzenia.

Początkowo wydaje się, że będzie to zwykła Bildungsroman, ale metoda przejścia wybrana przez chłopaków powoduje w czytelniku silny opór i wywołuje silny dyskomfort, a jednocześnie nie pozwala się oderwać od czytania.

Gdy po jakimś szczególnie chamskim wybryku nauczycielka postanawia odwiedzić rodziny czwórki bohaterów, decydują się ją powstrzymać. Za wszelką cenę. W ten sposób wpadają na pomysł, by ją zabić. Jednak choć wydaje im się, że są na to gotowi, ekstremalne doświadczenia ujawniają w grupie tarcia, których nie było świadomi oraz opinie, które dotychczas nie miały znaczenia, ale okazują się kluczowe.

Nie szkodzi, że historia ma z prawdopodobieństwem niewiele wspólnego, dzieje się dawno i daleko, ale Roncagliolo ukazuje rozważania swoich bohaterów w sposób, który zdaje się bardzo realistyczny. W czasach gdy modne są powieści zapewniające komfort i ciepło, Noc szpilek owija czytelnika drutem kolczastym i wlecze na wzgórze, z którego widać światła Limy.

To nawet nie jest powieść, którą można polecić, a jednocześnie nie można jej nie znać. Autor wyciska z powieści gatunkowej soczyste i drażniące elementy i po kolei umieszcza je w powieści, aby uczynić ja jak najbardziej drażniącą, bolesną i niekomfortową. Poza tym jest to powieść autora z innego kontynentu i innej kultury, Peruwiańczyka, który żyje. Jeszcze.

Autor: Santiago Roncagliolo
Tytuł: Noc szpilek
Tłumaczenie: Tomasz Pindel
Wydawnictwo: ArtRage
Data: 2024

Dodaj komentarz