Magia słowa [Czaropis, Blake Charlton]


Magia w świecie fantasy zwykle po prostu się dzieje. Wystarczy pomyśleć, zażyczyć sobie czegoś, ewentualnie zebrać moc, odtworzyć rytuał, by uzyskać pożądany efekt. Jednak moją ulubioną formą magii jest ta, która sytuuje się na granicy nauki, tej której jeszcze nie rozumiemy, ale jest usystematyzowana i ma solidne naukowe podstawy. Na tej zasadzie działa magia w świecie stworzonym przez Blake’a Charltona – Czaropis.

Gramatyczka dławiła się własnymi słowami. Śmiertelnie.
Były to napisane w magicznym języku długie, ostre słowa, zgniecione w małą kolczastą kulkę. Nogi się pod nią ugięły, padła na kolana.
Przez prowadzący od wieży most powiał zimny jesienny wiatr.
Stojąca obok niej stwór ukrywał twarz pod obszernym białym kapturem. (…)
Gramatyczka walczyła o oddech. Miała głową lekką jak jedwab i płonące oczy. Dobrze znany świat stał się obcy (s. 11).

Materia języka to moje ulubione tworzywo, więc gdy autor opisuje magię słowa, a gramatyka ma siłę oddziaływania, akapity magicznych tekstów spoczywają w bibliotekach, można za pomocą przepisania struktury nadać komuś lub odebrać świadomość, zdrowie, umiejętności – zmienić czyjeś życie, to oczekuję czegoś naprawdę spektakularnego. Same opisy językowej magii i języków magicznych są bardzo zajmujące – dla mnie dalece bardziej od fabuły, która aż tak pociągająca nie jest i nie mogę odżałować, że te dwie sfery nie idą równolegle.

Fabularnie powieść jest historią młodego kakografa, wychowanka jednego z mistrzów magii w akademickim światku. Kakograf to odpowiednik dyslektyka, który wprowadza do czarów i bytów zmiany, których nie da się przewidzieć. W pewnym momencie wszyscy zaczynają podejrzewać, że Nikodemus jest postacią z legendy, która będzie odgrywała kluczową rolę w wojnie, która nadchodzi.

To nie jest książka dla każdego. Mnie urzekły opisy, jak niuanse gramatyki mogą subtelnie zmieniać zaklęcia, były niezwykle przyjemne, choć wyobrażam sobie, że dla osób, które szukają porywającej fabuły, to nie będzie satysfakcjonująca powieść, więc nie będę jej polecać z czystym sumieniem. Wolałabym, żeby autor nieco popracował nad wydarzeniami oraz postaciami i opisywał je z podobnym entuzjazmem jak rzucanie czarów i przerzucanie się klątwami.

Autor: Blake Charlton
Tytuł:
Czaropis
Tłumaczenie:
Marek Pawelec
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data:
2010

Dodaj komentarz