Czekałam na drugi tom Krwiopijcy z licznych powodów: żeby zobaczyć rozwój autora, żeby sprawdzić co u bohatera po pełnym napięcia zakończeniu pierwszego tomu. I żeby wreszcie odkryć tajemnicę tożsamości Konrada.

Cyjan nie traci czasu na przypomnienie czytelnikowi, co się wydarzyło w pierwszym tomie, nie zwalnia nawet na chwilę, więc w pełnym pędzie wjeżdżamy z Konradem do Lublina, gdzie autor przybliża czytelnikowi klub motocyklowy. Zapomnijcie o romantyzowaniu bikersów z gołymi klatami. Klub bardziej przypomina skrzyżowanie watahy wilków z klubem dla dżentelmenów. I okazuje się, że doszło w nim do rozłamu, ktoś na potęgę produkuje cienkokrwistych z pominięciem procedur, takich jak pytanie o zgodę, czy choćby informowanie przemienionych o ich odmiennym stanie. Magda zostaje zaś zakażona klątwą, którą odczynić potrafi jedynie Izabela, protegowana Walońskiego.
Atmosfera jest niesamowicie gęsta, autor umie budować napięcie, nie gubi wątków (a ich liczba w drugim tomie robi wrażenie), kreuje ciekawe postaci, czyli utrzymuje wszystko co było dobre w pierwszym tomie. Mam jedno zastrzeżenie do balansu – widać, że mocną stroną Dobrowolskiego jest budowanie postaci i przez to nadaje niektórym osobom epizodycznym większą rangę, niż na to zasługują. W ten sposób byłam przekonana, że biskup, który na początku dostaje rozbudowany pasaż, będzie ważną postacią, z którą autor szybko się rozprawia. Podobnie typ od baru, który wydawało mi się, że odegra znaczną rolę, szybko kończy swój wątek. I ostatnie, bardzo osobiste spostrzeżenie – Dobrowolski zlikwidował na koniec jedyne źródło informacji Harkova i nie wiem, jak zamierza z tego wybrnąć.
Czekam już na trzeci tom, bo pozostało wiele niewiadomych do odkrycia. A widząc, jak autor z lekkością operuje powieściowy mi formami gatunkowymi, wierzę że jeszcze zaskoczy czytelników.
Autor: Jarosław Dobrowolski
Tytuł: Cyjan
Wydawnictwo: Planeta Czytelnika
Data: 2023