Na progu Jagody pojawia się Caleb, owiany złą sławą i podejrzany o pomoc czarnoksiężnikowi, choć nigdy niczego mu nie udowodniono. Jest ranny po przebytej walce, ale – choć powołuje się na przysługę krwi, sam nie chce zdradzić nic na temat tego, co go spotkało zanim próbował się wykrwawić na progu czarownicy.

Gdy późnym wieczorem ktoś zadzwonił do drzwi, Jagoda Wilczek spodziewała się zobaczyć przez wizjer kuriera, nieumówionego klienta, Sonię (która regularnie zapominała kluczy), ewentualnie sąsiada. Na pewno nie Caleba Blythe’a, Ucznia Czarnoksiężnika (s. 6).
Tymczasem w okolicy giną bardzo brutalnie zamordowane czarownice. Pierwszym podejrzanym staje się Caleb Blythe i choć szybko podejrzenia zostają odsunięte ze względu na to, że do morderstw dochodzi też w czasie, gdy dogorywa on na kanapie Jagody, to jednak nie jest ona pewna, czy pacjent z nią nie pogrywa.
Powieść urban fantasy niby w Warszawie, ale sceneria nie odgrywa największej roli, wydaje się, że mogłoby to być dowolne większe (a nawet mniejsze) miasto. Jestem tym trochę zawiedziona, miałam nadzieję na rozwinięcie warszawskiego wątku.
Narracyjnie porządna, mam tylko wrażenie że pewne pomysły autorka mogła rozwinąć z korzyścią dla fabuły, tymczasem książeczka jest krótka a pomysł jest ledwie zrealizowany, wszystkie wątki poboczne pominięte i nie wiem, jak Kubasiewicz chce je podomykać w ostatnim (?) tomie.
Autor: Magdalena Kubasiewicz
Tytuł: Przysługa dla czarnoksiężnika
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data: 2022