W dziesiątym tomie sagi o Lipowie Puzyńska zabiera czytelników do Rodzanic – o miedzę od Lipowa. Tym razem morderstwo poprzedza też inna przerażająca zbrodnia. I, jeśli dobrze liczę, zginęło w niej najwięcej osób.

Siarczysty mróz, superpełnia czerwonego księżyca i legenda o wilkołaku połączone z legendą o boginkach odpowiedzialnych za los oraz Rodzie – bogu płodności zawładnęły mieszkańcami Lipowa i Rodzanic, gdy pojawiły się listy z pogróżkami, które żądały wpłaty w zamian za darowanie życia mieszkańcom Lipowa.
Po ośmiu latach poszukiwań odnajduje się Miśka – ofiara pedofila, który przetrzymywał ja latami w piwnicy. Grozy dodaje fakt, że zwyrodnialcem okazał się najbliższy sąsiad rodziny dziewczynki. Jednak jej odnalezienie nie jest przypadkowe – oprawca przyznał się do winy po tym, jak zabił rówieśnika Michaliny, trafił do aresztu i groziła jej śmierć głodowa. Uwolnienie dziewczyny jest niczym otwarcie puszki Pandory i powoduje szereg komplikacji w zamkniętej społeczności. A ona sama nie może sobie znaleźć w niej miejsca.
Dziesiąty tom znowu skupia się na dynamice relacji w ograniczonej społeczności, wracamy do poznanych w pierwszym tomie postaci, śledzimy ich przemiany na przestrzeni lat, relacje które się zawiązują i rozluźniają. I choć mitologia słowiańska w tym tomie wychodzi na prowadzenie, to dalej saga jako całość jest o relacjach i dynamice małych społeczności. Widać, że Puzyńska świetnie się w nich czuje i z przyjemnością będę śledzić kolejne tomy.
Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Rodzanice
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data: 2019