Gdy pojawia się na rynku nowa urban fantasy, trudno mi się oprzeć, więc po trylogię Magdaleny Kubasiewicz o Jagodzie Wilczek także musiałam sięgnąć. Pierwszy tom, Kołysanka dla czarownicy wprowadza czytelnika (a w zasadzie czytelniczkę) w świat warszawskich enklaw magicznych.

Czarownice w świecie Kubasiewicz mają specjalizacje i Jagodzie nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności trafiła się magia klątw – ani specjalnie pożądana, ani ceniona w magicznym świecie. Zostaje wezwana do wydziału miejscowej magicznej policji do ekspertyzy klątwy, rzuconej na znalezioną na cmentarzu kobietę.
Powieść bazuje na baśni o śpiącej królewnie ze zbioru Grimmów, a jej rozwinięcie jest dość zaskakujące. Kubasiewicz tworzy warszawski magiczny światek ukryty przed oczami zwykłych ludzi, ale wpleciony w strukturę miasta. Opisuje go jednak dość mętnie – światotwórstwo nie jest mocną stroną tej historii. Zaczynając czytać miałam też wrażenie, że trafiłam w środek historii i nie dlatego, że miała wysoki próg wejścia, tylko odnosiła się dużo do wydarzeń z niedalekiej przeszłości, jakby autorka odnosiła się do pierwszego tomu opowieści. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że właśnie czytam pierwszy tom.
Autorka stworzyła bezpretensjonalną historię, która niczego nie udaje i jest prostą historią o czarownicy we współczesnym świecie. Brakuje mi w niej błyskotliwości, jakiegoś haczyka, który pozwoliłby mi się zakotwiczyć w tej opowieści, ale nie – przeleciałam przez nią i z całą pewnością nie zostanie we mnie na dłużej. To oczywiście nie jest wada, ale dla mnie ważne są emocje, które wzbudza opowieść. No więc Kołysanka nie wzbudza żadnych.
Z jednej strony ciężko mi polecić tę książkę, z drugiej – mam nadzieję, że drugi tom będzie godnym rozwinięciem.
Autor: Magdalena Kubasiewicz
Tytuł: Kołysanka dla czarownicy
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data: 2022